FANDOM



Potwierdza się całkowicie smutna wiadomość, której niedowierzano, o śmierci Władysława hr. Tarnowskiego. „Gazeta Polska”, tydzień temu, podała doniesienie z San-Francisco, jako do portu tamtejszego, w końcu Kwietnia, zawinął, płynący z Yokohamy parostatek City of Tokio, [1] a nazajutrz dzienniki miejscowe ogłosiły, że na okręcie tym zmarł nagle, w drodze śród morza, pasażer pierwszej klasy, Władysław hrabia Tarnowski. Skutkiem podejrzenia, które, tak nagła śmierć w kommendancie zbudziła, kazał on zwłoki nieboszczyka zabalsamować, zamiast pogrzebania ich, podług zwyczaju, w głębi morza. W San-Francisco dokonano na nich obdukcyi, przy czem w żołądku znaleziono pewną ilość morfiny [2] i bismutu, [3] a nadto, lekarz okrętowy oznajmił, że zmarły, mimo jego zakazu, nadużywał chloralu, lecząc się nim na wewnętrzne boleści. Doktor Pawlicki, zamieszkały od dawna w San-Francisco, był obecnym przy sekcji i wziął serce zmarłego, aby je w spirytusie zachować. Między rzeczami nieboszczyka, które za przybyciem do San-Francisco, złożono u konsula niemieckiego, Adolfa Rozenthala, znajdują się dwa listy zapieczętowane, jeden do pani Maryi Sosnowskiej w Turynce, pod Żółkwią, drugi do hrabiny Pelagii Tarnowskiej w Bereźcach gub. Wołyńskiej, oraz dziennik podróży, z którego widać, że ś. p. hr. Władysław zwiedził Indye, Chiny, Japonią i że miał zamiar, po przybyciu do San-Francisco, odbyć podróż po Kalifornii i Stanach Zjednoczonych, a w Czerwcu już do kraju powrócić, jak o tem i w swym liście do Kraszewskiego pisał. Zwłoki, mocno nadpsute, wskutek złego zabalsamowania, zamknięto w trumnie ołowianej i złożono w kostnicy miejscowego cmentarza, oczekując na rozporządzenie krewnych zmarłego, których o śmierci jego przez telegraf zawiadomiono.
„Echo” na parę dni przedtem podało, że brat nieboszczyka, Stanisław hr. Tarnowski ze Śniatynki, zarządził sprowadzenie zwłok tych do kraju, i że obecnie są one już w drodze do Lwowa; lecz powtórzyło przy tem wieść dawniejszą, jakoby ś. p. hr. Władysław zmarł był już w San-Francisco 3 Maja, z dodatkiem, że przyczyną śmierci miała być żółta febra. „Wiek”, który jednocześnie z „Gazetą Polską”, zgodnie z nią w głównej treści, powyżej przytoczone fakta ogłosił, utrzymuje, jakoby sekcja przekonała, że nieboszczyk zmarł z choleryny. [4] Wszakże „Gaz. Pol.” przytacza werdykt sądu przysięgłych w śledztwie pośmiertnem, w którym stoi wyraźnie:
„Władysław hr. Tarnowski, rodem z Austryi passażer na statku parowym City of Tokio, zmarł w drodze na morzu dnia 19 Kwietnia r. b., z przyczyny niewiadomej.”


  1. Przypis własny Ogrodu Petenery To już kolejna nazwa tego samego statku.
  2. Przypis własny Ogrodu Petenery Morfina jest oczywiście narkotycznym lekiem przeciw bólowym, ale do jej działań ubocznych należy silne działanie zapierające, występujące w skutek hamowania perystaltyki przewodu pokarmowego, preparaty zawierające morfinę, np. sproszkowane opium, (zawierające ok. 10% morfiny), bywały stosowane doustnie lub doodbytniczo w ostrych biegunkach z kolką jelitową, (ponieważ kolki są bolesne, pożyteczne okazywało się w nich również działanie przeciwbólowe morfiny), poza tym sproszkowane opium stosowano w kolce wątrobowej i nerkowej. Opium jest 10-krotnie mniej toksyczne i tyleż razy wolniej działa. Dawką przeciętną było 0,03-0,1 g, maksymalną dawką jednorazową 0, 15 g , maksymalną dawką dobową 0,5 g. Mimo, że sproszkowane opium zawiera jedynie ok. 10% morfiny, możliwe, że badano obecność tego podstawowego składnika – morfiny. Podobne środki:, Tinctura opii simplex, (zawierająca ok. 1% morfiny); oraz zawierające ok. 11 % Tinctura opii simplex Krople Inoziemcowa, (tj. ok. 0, 09% morfiny), stosowano w biegunkach; zaś Extractum opii siccum, (zawierające ok. 20% morfiny), stosowano w silnych biegunkach i czerwonce. Znalezienie morfiny w żołądku oznacza oczywiście, że morfina albo zawierający ją preparat został połknięty.
  3. Przypis własny Ogrodu Petenery Bismutu – bizmutu. To źródło nie podaje o jaki związek bizmutu chodzi, ale:
    • Glinian bizmutawy słabo zobojętnia sok żołądkowy i stosowany jest w chorobie wrzodowej żołądka i dwunastnicy oraz nieżycie żołądka z powodu nadmiernej kwasowości soku żołądkowego.
    • Zasadowy azotan bizmutawy wykazuje prócz takiego działania jak glinian bizmutu, działa także antyseptycznie i ściągająco, jednak może również stwarzać problemy rozkładając się do azotynów i wywołując methemoglobinemię. Preparaty zasadowego azotanu bizmutawego, np. Benzotal czy Bismutannal, (to oczywiście preparaty polskie z końca XX w., zatem nie one były stosowane, ale mogły być zbliżone oparte na bizmucie) bywały stosowane doustnie w ostrej i przewlekłej biegunce, zatruciu pokarmowym, oznacza to dawkę bizmutu zwykle 0,15-0,3-0,6 g 3-4 razy dziennie. Podobnie działa zasadowy salicylan bizmutawy, który bywał stosowany w biegunkach, w tym w czerwonce, podawany był w dawce 0,5-1 g 3 razy dziennie.
    • N-glikoliloarsenilan bizmutu jest wymieniany jako środek stosowany w czerwonce pełzakowej, w dawce 3 razy dziennie 0,5 g przez 7 dni; jednakże środek ten zawiera arsen, który w porządnie przeprowadzonym badaniu toksykologicznym przeprowadzonym przy okazji autopsji zostałby wykryty i zapewne podany przez redakcję. – Przypis na podstawie: Jan Kazimierz Podlewski, Alicja Chwalibóg-Podlewska „Leki współczesnej terapii”, (wydanie IX), Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich, Warszawa, 1988, str. 70-71; Piotr Kubikowski, Alfred Siciński (red. nauk.) „Vademecum” firmy „Polfa”, Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich, Warszawa, 1987, str. 165-166.
  4. Przypis własny Ogrodu Petenery Sam Władysław Tarnowski miał sądzić, że cierpi na czerwonkę, tak w każdym razie mówił w rozmowie z lekarzem pokładowym. Stanisław Wszelaki w: „Zarys kliniki chorób zakaźnych”, PZWL, Warszawa, 1957, na str.330-331, pisze, że cholera występowała w głównie w Indiach, Indochinach i Chinach południowo-wschodnich, a „czynnikami sprzyjającymi szerzeniu się cholery drogą lądową były pielgrzymki Mahometan do Mekki, a Hindusów do św. miast dorzecza Gangesu”; ale, że pierwszy raz zawleczono ją do Europy w r. 1826, a później, m.in. w r. 1878, tj. roku zarażenia się i śmierci Władysława Tarnowskiego; na str. 332, pisze o cholerze: „W niektórych jednak przypadkach po początkowym okresie poprawy następuje okres stanu gorączkowego, przypominający obrazy spotykane w durach rzekomych, biegunki nie są już tak gwałtowne, lecz połączone z silnymi bólami brzucha, a często z rozmaitymi powikłaniami ze strony płuc, układu krążenia, ze zmianami zgorzelinowymi na kończynach itp., zdarzają się mało charakterystyczne wysypki skórne. Trwanie tego tzw. okresu durowatego cholery (stadium typhoidale) jest niezbyt długie i zwykle po 5-10 dniach sprawa stopniowo zaczyna się poprawiać”; na str. 333: „W obrazach anatomopatologicznych cholery, w jej okresie późnym (typhoidalnym) na plan pierwszy występują zmiany zapalne jelit przypominające obraz czerwonki. W okresie tym szczególnie częste są powikłania płucne, rozległe zmiany narządów miąższowych, przekrwienie śledziony.”; zaś na str. 334, pisze: „W bardzo ciężkich przypadkach czerwonki zdarzają się przypadki trudne do zróżnicowania od cholery.”; Tamże podaje też, że w cholerze: „Bardzo ważne jest ogrzewanie chorego, najlepiej drogą długotrwałych gorących kąpieli.”


Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.