FANDOM


Rozdział XVI Z ziemi na księżyc, podróż odbyta w 87 godzinach
Rozdział XVII
Juliusz Verne
Rozdział XVIII
Uwaga! Tekst wydano w 1875 r. i jego słownictwo pochodzi z tamtej epoki. Proszę nie nanosić poprawek!

Depesza telegraficzna.

Roboty przygotowawcze przedsięwzięcia Gun-klubu były prawie ukończone, a pozostawało jeszcze dwa miesiące do chwili, w której kula ku niebu unieść się miała. Dwa miesiące wystarczyły za dwa lata dla niecierpliwości ogólnej.

Dotąd ogłaszały dzienniki o najmniejszych szczegółach postępu w robocie; każdą taką wiadomość pożerano chciwem i namiętnem okiem, a od chwili ukończenia roboty można się było obawiać, że to interesowanie się publiczności ustanie. Ale nic z tego. Wypadek najmniej spodziewany, najdziwaczniejszy, nieprawdopodobny, podsycił na nowo słabnącą ciekawość ogółu i zajął umysły nowem wrażeniem.

Dnia 30. września wieczorem o godzinie 3 minut 47, nadszedł do Tampa-Town telegram pod adresem prezydenta Barbicana. Prezydent rozrywa kopertę, czyta depeszę i blednie pomimo wielkiej siły panowania nad sobą, a wzrok jego zamracza się po przeczytaniu dwudziestu słów telegramu.

Oto treść tej obecnie w archiwach Gun-klubu przechowanej depeszy:

„Francya. Paryż, 30. września, godz. 4 rano.

Barbicane. Floryda. Tampa.

Zamienić bombę sferyczną na stożkową, a pojadę w niej na księżyc. Przybędę okrętem (Steamer) „Atlanta”.

Michał Ardau.”

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.