FANDOM



Z nowym początkiem • Wiersz • Marcin Tarnowski
Z nowym początkiem
Wiersz
Marcin Tarnowski

W Twoje patrzę oblicze,
Że mi coś powie liczę,
Wskaże jak się dowiedzieć...
Nie wiem a muszę wiedzieć.
Nie wolno mi Cię pytać;
Kłaniać się, dobrze witać...
Kłamiesz podobno „nieboże”?!
Wrogom prawdy? Być może
Trudno się wciąż narażać. –
Z dozą prawd uważać!
. . .
Mówią pomiędzy gminem,
Żeś jest jakby roninem...
Ale nie, że nie wierzysz!
Podmuchem żagiel mierzysz
Tej łodzi, którą płyniesz.
Czy mnie spokojnie miniesz?
Zatrzymasz się na chwilę?
Ja wpław przez życia mile
Ledwie płynąc Cię czekam,
Wyglądam Cię i wzdycham...
. . .
Mówią: żeś „Jan bez Ziemi”,
Poddani cisi, niemi?
Czy, co powiesz któremu,
Żem nie winu staremu
W marności podobny,
Właśnie Ty, tak nadobny,
(Który widzisz jaskrawo,
Co ludziom zda się sprawą
W człeczej właściwości. –
Byłeś wśród nich w gości).
. . .
Śniłem lot pośród wojny.
– „Wyżej poleć spokojny”
Taki myśl usłyszałem,
I nad zamęt wzleciałem
Szybko. – Rada typowa
Dla Twych braci! Gotowa
Jej słuchać dusza moja,
Gdy ją wspomoże Twoja!
Poza czas wychylona...,
Bo droga ta szalona!




Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.