FANDOM



W koło, za mną, przede mną! • Wiersz • Janka Łuczyna
W koło, za mną, przede mną!
Wiersz
Janka Łuczyna


W koło, za mną, przede mną, jakby w nocy tak ciemno,
I nie widać promienia jutrzenki.
Biorę nutę natchnioną, ale braci mych grono
Nie chce słuchać ognistej piosenki.
Targam-fono daremnie, ani ognia, со we mnie
Nie zobaczą, choć serce goreje,
I najszczersze zamiary, — zowią brednie i mаrу,
Snem na jawie ochrzcili nadzieję.
Każdą dążność szlachetną, niby nożem wnet przetną,
Chęć najlepszą policzą za dziwo.
I nadzieję w iskierce, że jest droga przez serce,
Chcą zagasić — jak złudę fałszywą.
Zagasiwszy znicz święty, w egoizmie zamknięty,
О pokoju marzyłem nirwany,
Albo z szałem i męką własną w piersi mej ręką,
Rozjątrzyłem krwawiące się rany.
Таk walczyłem z mą dolą i z myślami, со bolą,
W duszy jednak iskierka gorzała,
Cały nawą mgły czarnej tej iskierki, tej marnej,
Nie zagasił, choć wątła i stаrа.
Niech szyderstwa syczeniem, tłum, jak gdyby kamieniem
Na mnie ciska zamiarom swym gwoli,
Jam szczęśliwy niż oni, gdy w ślepoty swej toni,
W namiętności zostają niewoli
Niewolnicy złej chuci z prawdy, z piękna wyzuci,
Kiedy biegną po tryumf codzienny,
Nie dosięgną do szczytu szlachetnego zachwytu,
Gdzie natchnienia duch gości promienny.



Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.