W knajpie • Wiersz • Charles Cros • przeł. Stefan Napierski
W knajpie
Wiersz
Charles Crosprzeł. Stefan Napierski


Marzeniem: nie zawsze jadać,
Ale żartować, pić, gadać,
 
      Gdy noc zapada;
Na dnie szklanki śledzić rysy,
Śmiać się z was, dumne cyprysy,
 
      Mogiło blada!
 
Nie przeczyć racji nikomu
I w niczym, kiedy tam w domu
 
      Znów zupa stygnie;
Zapomnieć, o, wielkie słowa,
Że kędyś tacza się głowa
 
      Dzieci w malignie.
 
Mija się, gubiąc wśród drogi,
Przyjacioły, mija wrogi,
 
      Czułości płoną!
Lepiej zagrać sobie w kości,
Słowa to chwyty miłości,
 
      Z której się kona.
 
Ich — nigdy nic nie przemienia,
Znalazłem w chwilach natchnienia
 
      Smętek tych rzeczy,
Których nie pojmą gamonie:
Wzgardliwy, przybieram skronie
 
      W laur, który przeczy.
 




Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA, o ile nie zaznaczono inaczej.