FANDOM



Tuląc tulipana • Wiersz • Marcin Tarnowski
Tuląc tulipana
Wiersz
Marcin Tarnowski

Sobotą z rana
Wielką szedłem sobie –
Na ziemi jak grobie
Tulipan urwany.
Wziąć go? Nie me plany.
Wracam za czas jaki,
Leży nieboraki –
Wyznanie miłości
Wyparte przez gości
Więc go do dom biorę
Święta - niech nie gore
Wyrwan porzucony –
Mrzeć mu, lecz wazony
Niech będą hospicjum
Pod moim auspcjum,
Płatki pomarańczą
W zamian wzrok niańczą
Mi czerwień, (co dana).

Gołąbek doń puka
Przez okno. Czy szuka?
Czy co zapowiada?
Niedzielą gdy pada.



Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.