FANDOM


Po kilkumiesięcznym pobycie w Rzymie otrzymujemy z Ewą wspaniałą kartę zapraszającą nas na ślub Ostrzyńskiego z p. Heleną Turno primo voto Kołczanowską.

Nie możemy jechać, bo zdrowie Ewy nie pozwala.

Ewa maluje ciągle i robi ogromne postępy. Ja dostałem medal w Peszcie.

Jakiś bogacz chorwacki kupił mój obraz. Zawarłem także stosunki z Goupilem.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.