FANDOM


Byłem z Kazią i Susłowskimi na wystawie.

Przed moim obrazem zawsze tłumy.

Poczęto szeptać, jakeśmy tylko weszli, i tym razem patrzano najwięcej nie na obraził nie na mnie, ale na Kazię... Kobiety zwłaszcza nie spuszczały z niej oczu. Widziałem, ze była bajecznie z tego kontenta, ale nie mam jej tego za złe...

Gorzej, że na "truposze" Świateckiego powiedziała, że to jest obraz "nieprzyzwoity". Susłowski oświadczył, że z ust mu to wyjęła, ale ja byłem wściekły. Żeby też Kazia miała taki pogląd na sztukę!

Ze złości pożegnałem ich zaraz i pod pozorem, że muszę się widzieć z Ostrzyńskim; poszedłem naprawdę do Ostrzyńskiego, ale po to, żeby go wyciągnąć na śniadanie.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.