FANDOM


Z nastaniem wiosny zakwitł bez;
Czekałam cię stęskniona,
W oczach mi drżały krople łez,
Serce się rwało z łona!
 
Lecz czas wszystkiemu znaczy kres,
I wiosna uleciała...
Nie było cię, przekwitnął bez,
Tęsknota pozostała.
 
Ja śniłam znów, że róży woń
Przynęty ma niezłomne,
Że o twą pierś mą oprę skroń
I tęsknic mych zapomnę;
 
Lecz przekwitł jaśmin — bledną już
Szkarłaty róż jaskrawsze...
Nie było cię w godzinę róż,
Ja kocham, tęsknię zawsze.
 
I przyjdzie jesień, zżółknie liść,
Wiatr jęknie, kwiaty posną
Czyliżbyś wówczas ty miał przyjść,
Jeśliś nie przyszedł wiosną?
 
Na ziemię zimny padnie szron
I resztki życia zwarzy;
Lecz serce me, choć bliski skon,
O tobie zawsze marzy.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.