FANDOM



14

Cóż znaczy ta legenda o paligenezie kwiatów, tylekroć powtarzana w szpargałach okultystycznych, jako rzecz dowiedziona, którą się wspomina tylko jako przykład, omawiając teorię zmartwychwstania ciał, zjawisk zagrobowych, wampirów?

W starej francuskiej encyklopedii magicznej trafiłam na traktat o paligenezie, jakiegoś uczonego podobno badacza okultyzmu, jezuity, księdza Kirchera:

"Oni (alchemicy) biorą kwiat, palą go i zbierają z niego wszystek popiół, po czym z pomocą dalszego rozżarzania wydzielają z niego potrzebne im sole, zasadę kwiatu. Kładą te sole do szklanej retory, gdzie łączą z nimi pewne składniki, gotowe wzburzyć i pobudzić owe sole przy wyższej temperaturze.

Cała ta materia tworzy rodzaj pyłu o barwie z lekka niebieskawej.

Z tego oto pyłu, podnieconego łagodną ciepłotą, podnosi się z wolna łodyga, liście, wreszcie cały kwiat.

Słowem, zmarła roślina powstaje ze swych popiołów i staje nieruchomo, świecąc niebieskawo, zwykle bezbarwna.

Z chwilą gdy ciepło ustaje , widowisko omdlewa, gaśnie. Materia rozłącz się i opada, tworząc na nowo poprzedni chaos, na dnie retory.

Ponowne ogrzanie wskrzesza na nowo tego roślinnego feniksa."

Ojciec Kircher, starając się wytłumaczyć jasno ów fenomen, opowiada o tendencji atomów do przybierania postawy wyznaczonej im przez naturę i powracania na swoje miejsce. Mało z tego można zrozumieć, ale co dziwniejsze, nowocześni okultyści przysięgają na wszystko, że dzisiejsza alchemia próbuje również z powodzeniem paligenezy roślin.

Powstawanie tych widm w odpowiednich warunkach już nie ciepła, ale surowego zimna i wiatru, przypomina opowieść starych grimmoirów o kwietnym feniksie.


33

Prawdopodobnie na tle idei kwiatu stworzył człowiek pojęcia anioła.

Nie mogąc jednak dać sobie rady z brakiem podobieństwa kwiatu do człowieka , odesłał pomysł anioła w niewidzialność, mówiąc o nim niewyraźnie, jak przez sen, nie wyjaśniając jego istoty.

A jednak, gdyby dać kwiatom ludzki tors zamiast łodygi, piękną twarz młodzieńczą zamiast korony czy kielich - anioł byłby gotów.

Wprawdzie niewinny i szyderczy byt Anioła - rośliny znalazłby się w niezgodzie z człowieczym kształtem - ale za to pycha ludzka, pragnąca najpierw uczłowieczyć, a potem dopiero wielbić, byłaby w pełni zadowolona i uspokojona.

Jakaż istota na świecie jest ponad białą lilię czy hiacynt czysta i niewinna? Nawet gdy kwiaty walczą o miejsce, gdy się mnożą - mają na celu piękność i oczyszczanie powietrza, bardziej niż własne głuche istnienie. (....)


53

Napastować kwiat, rwać go z dziką i bezmyślną chciwością, to jakby nad piękną, śpiącą w narkozie kobietą znęcać się obłędnie dlatego, że cicha i że nic nie czuje....

Łamać jej ręce dla jednodniowych branzolet, zdzierać jej z palców więdnące pierścienie.....



Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.