FANDOM



Szelma von Bergen • Wiersz • Heinrich Heine • przeł. Adam Mieleszko-Maliszkiewicz
Szelma von Bergen
Wiersz
Heinrich Heineprzeł. Adam Mieleszko-Maliszkiewicz


Gwar karnawału grzmi w Düsseldorfie
W śmiechach, pustocie, wiwatach,
Na zamku światła i huk kapeli,
Tłum masek tańczy w komnatach.
 
Księżna na czele rej w tańcu wiedzie
Z uśmiechem wkoło powabnym.
A tancerz księżnej — młodzian w przydwornym,
Bogatym stroju jedwabnym.
 
Lica mu czarna maska osłania.
Ócz blask pod maską ukryty
Bucha spojrzeniem jak miecz żelazny,
W połowie z pochew dobyty.
 
Wdzięki nadobnej pary wysławia
Karnawałowa ochota,
Wzmaga się pusty śmiech Kolombiny,
Krążą dowcipy Pierrota.
 
Grzmot trąb w rozgarze; smyki pękają,
Kontrabas huczy na czele.
Wtem koniec tańca. — I kapelmajster
Smykiem zawiesił kapelę.
 
„Raczcie uwolnić mię, mościa księżno —
Ja muszę spiesznie powrócić."
Księżna się śmieje... „O! kawalerze!
Zbyt wcześnie ucztę chcesz rzucić."
 
„Raczcie uwolnić mię, mościa księżno...
Barw mych pozory zwodnicze."
Księżna się śmieje... „O! kawalerze!
Muszę wam spojrzeć w oblicze!"

Darmo mężczyzna błagał kobietę,
Żart swój zmieniając na łaskę —
Księżna mu gwałtem zerwała z twarzy
Czarną, kryjącą go maskę.
 
„Kat!" — krzyknął z strachem tłum — „Kat bergeński!"
Ciżba się cofa strwożona.
A księżna sama pada w objęcia
Księcia-małżonka, zemdlona.
 
Lecz mądry książę — karę wraz z hańbą
Umiał pogodzić przezornie.
I wydobywszy miecz — rzekł do kata:
„Klęknij przed nami pokornie!
 
Dotknięciem miecza tegoć pasuję
Rycerzem w naszej krainie,
I — żeś jest szelmą — więc zostań Szelmą —
Lecz von Bergenem od ninie."
 
I paladynów ród odtąd wszystkich
Szelmów von Bergen wsławionych
Poszedł od kata. — Dziś wszyscy leżą
Nad Renem w grobach rzeźbionych.




Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.