FANDOM



Straszne swaty • Wiersz • Marcin Tarnowski
Straszne swaty
Wiersz
Marcin Tarnowski

Giangastone de' Medici

Niccolò Cassana Gian Gastone de' Medici, wielki książę Toskanii, około 1690.

Gabbiani, Giovanni Gaetano (attr.) - Official portrait of Anna Maria Franziska von Sachsen-Lauenburg as Grand Duchess of Tuscany

Giovanni Gaetano Gabbiani Oficjalny portret Anny Marii Franziszki von Sachsen-Lauenburg jako wielkiej księżnej Toskanii, 1726. Wcale nie przedstawia tak brzydkiej ani grubej kobiety jak dość zgodnie opisują ją historycy.

Giuliano dami

XVIII-wieczny anonimowy Portret Giuliano Dami

Anna maria luisa de medici hunting dress

Jan Frans van Douven Anna Maria Luisa de' Medici w stroju myśliwskim, około 1695. Czyżby swatka brata podzielała zapały myśliwskie bratowej?

Giana Gastona dzieje wam uwije
Ze wspomnienia co we Florencji bije.

(Filuternie)

W mieście nad Arno był Gian lekarzem...
W każdym razie zwał się de Medici, –

(Głosy sprzeciwu)}}

Że tytuł książęcy renesansem krzyczy?
„Nomina sunt omina”, [1] lecz być może…

(Poważniejąc)

Młodzieniec był zeń pulchny, lecz uczony,
Więc Kosma trzeci począł szukać żony…
Trudno o godną, lecz siostra znalazła
Annę Marię Francescę, co książąt ród
Von Sachsen-Lauenburg korzeń doń swój wiódł
Po Filipie von Neuburg hrabim wdowę –
Grubą, toporną, amatorkę koni,
Której charakter przez trunki wygonił
Elektora Filipa precz ze świata,
Niepokojąco szybko: w trzy lata!
   Czy to przestrogą dla siostry nie było?. . .
Szybko w karby wzięła Giana „domina”,
Że płaczem dom swój i wolność wspominał...
Aż poznał pośród sług miłego Dami,
A tak bardzo, że w łoże szli sami,
Kiedy żona z końmi rozmowy wiodła. [2]
W tej pociesze był szkopuł, niestety:
Giuliano Dami! – on wolał kobiety!
Szkopuł, lecz mały; – stajenny skierował
Giana w Pradze do sług domów i parów, [3]
Nawet w Paryżu do lupanarów.
Nauczył jak poznać kto mu usłuży,
Drogę w tym kierunku zorganizował –
Florencji kastę Ruspantich [4] wychował.
Człowiek instytucja – czyż nagród nie wart?
I były mu życzliwe obce dwory,
Trzymając braku agresji pozory,
Przy nadziei na następstwo Toskanii,
Która wpadła wprost w cesarskie ręce! [5]
Za wybawienie przy ludu podzięce.
   Czy tak się rzeczy musiały potoczyć?
      Czy Gian był w swych skłonnościach zboczony?
         To czemu czekał niefortunnej żony?
      Czy Giana skłonił uległością Dami
      Poprzez kontrast do wybuchów małżonki?
         Czy lek Szekspira [6] był choć pośród mrzonki?
      Czy Medici mogli odejść wśród chwały?
      Gian wpierw chciał nie do łóż lecz nauk, sztuki…
         Kopernik też był ubogi we wnuki.
      Czy to siostra (też żona elektora)
      Swatała, [7] czy jej męża urzędnicy?
         Po trosze słudzy cesarskiej prawicy... [8]
   Czy inne demokracje toczą sprawy?
         Ruspantich maski kroczą przez ulice,
         Murem za nimi stoją zagranice,
         Co raz się jakiś ambasador zjawi,
         Słońca i pełnie uszły, płyną nowie -
         Wbrew „póki my żyjemy” czas to powie!
         Dyktatorzy lansują co kazano:
         Modne są: apodyktyczne kobiety,
         Nieśmiali mężczyźni, bez mięs kotlety. . .

  1. „Nomina sunt omina” – Nazwy (imiona) są wróżbami, choć też „Neque semper nomina sunt omina” – Nie zawsze nazwy (imiona) są wróżbami.
  2. Paul Strathern „The Medici: Godfathers of the Renaissance”, 2003, w tłumaczeniu Magdaleny Rabsztyn pt. „Medyceusze: Mecenasi sztuki – tyrani – kochankowie”, Bellona, Warszawa, 2007, str. 381.
  3. Paul Strathern „The Medici: Godfathers of the Renaissance”, 2003, w tłumaczeniu Magdaleny Rabsztyn pt. „Medyceusze: Mecenasi sztuki – tyrani – kochankowie”, Bellona, Warszawa, 2007, str. 382.
  4. Christopher Hibbert „The Rise and Fall of the House of Medici”, 1974, w tłumaczeniu Anny Kominiak-Michalskiej pt. „Medyceusze: wzlot i upadek”, Wydawnictwo Łódzkie, Łódź, 1992, str. 301: „Do zadań Giuliana Dami należało między innymi zapewnianie Gianowi Gastone towarzystwa – istnej zbieraniny młodych ludzi, mężczyzn i kobiet z przewagą awanturniczych chłopców, których zbiorowo nazwano Ruspanti od monet – ruspi – którymi płacono im za usługi.” Paul Strathern „The Medici: Godfathers of the Renaissance”, 2003, w tłumaczeniu Magdaleny Rabsztyn pt. „Medyceusze: Mecenasi sztuki – tyrani – kochankowie”, Bellona, Warszawa, 2007, str. 389.
  5. No prawie, bo Wielkie Księstwo Toskanii przejął 9 lipca 1737 Franciszek I Lotaryński, cesarz od 1745 r., ale od r. 1836 mąż Marii Teresy, – można sądzić, że antycypowano jego następstwo na mocy „Sankcji Pragmatycznej” wydanej przez cesarza Karola VI w dniu 19 kwietnia 1713 r.
  6. William Shakespeare „Poskromnienie złośnicy” – W istocie nieśmiałość i delikatność wobec złośnicy wcale nie jest dobrym lekiem, a Gian był początkowo chorobliwie nieśmiały. Dla złośnic lekiem jest wielkie zdecydowanie, oraz sympatia i lojalność przy zachowaniu wzajemności. Shakespeare miał rację - terapia jest trudna. I niekoniecznie skuteczna, ale Gian nie był sam, co pozwalało na subtelniejszą presję dla złamania presji wywieranej przez złośnicę. Do tego doszło jedynie śladowo w r. 1707 przy okazji wizyty u niej arcybiskupa Pragi. (za: Paul Strathern „The Medici: Godfathers of the Renaissance”, 2003, w tłumaczeniu Magdaleny Rabsztyn pt. „Medyceusze: Mecenasi sztuki – tyrani – kochankowie”, Bellona, Warszawa, 2007, str. 388.) To raczej żałosne i każe pytać czy Gian był kochany przez rodzinę, czy się o niego troszczono? Czy jedynie o księstwo dla którego Gian miał być przejściowym mięsem monarchicznym do zapłodnienia in vivo? Jeśli tak to nie wyszło.
  7. W każdym razie Paul Strathern pisze (w: „The Medici: Godfathers of the Renaissance”, 2003, w tłumaczeniu Magdaleny Rabsztyn pt. „Medyceusze: Mecenasi sztuki – tyrani – kochankowie”, Bellona, Warszawa, 2007, str. 388), o stosunkach Giana z jego siostrą Anną Marią Ludwiką de’ Medici: „[…] Gian Gastone jej teraz nie znosił, obwiniając ją o swoje fatalne małżeństwo.”
  8. Wielkie Księstwo Toskanii przejął 9 lipca 1737 Franciszek I Lotaryński, od 1745 r. cesarz, mąż Marii Teresy. Ale to był finał, gdyż zamiar przejęcia Toskanii powziął już cesarz Józef I, (za: Paul Strathern „The Medici: Godfathers of the Renaissance”, 2003, w tłumaczeniu Magdaleny Rabsztyn pt. „Medyceusze: Mecenasi sztuki – tyrani – kochankowie”, Bellona, Warszawa, 2007, str. 384-385.)


Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.