FANDOM



Rozkosz natchnienia • Wiersz • Janka Łuczyna
Rozkosz natchnienia
Wiersz
Janka Łuczyna
Pierwsza publikacja: Kłosy, 1886, nr 1080, str. 147


O! pieśni moja, pieśni prostacza!
Tyś dziecię wioski z nad brzegów Niemna:
Kiedyś ty przy mnie, już mię otacza
Tęskna zaduma, radość tajemna.

Wzdyma się łono i głowa pała,
Ognie uczucia same się niecą,
I myśli, takie chyże, jak strzała,
Jedne po drugich lecą a lecą...

O! tego uczuć, myśli nawału,
Nawet chłód świata zmrozić nie może:
Rwę się do piękna, do ideału,
Ogniście kocham wszystko, co Boże.

Kocham cię, ziemio moja rodzinna,
Leśny pagórku, łąko zielona,
Falo, co Niemen w gniewie swym wzdyma,
Zorzo, na niebie rozpromieniona!

Kocham was, prochy z ojców mogiły,
Kocham was ciche sosny cmentarne,
Krzyżu przy drodze stary, pochyły,
Zdobny w jaskrawe wota ofiarne.

Kocham cię, kmiotku, ubogi bracie,
I twoję dumkę, choć niewesoła;
Drogie mi wasze chmurne postacie,
Z głęboką bruzdą troski u czoła...

Bądź zawsze ze mną pieśni, natchniona
Cichém uczuciem, serdecznym bólem,
Podniecaj ognie mojego łona,
Wyrośnij zbożem, a nie kąkolem.

Jeśli potrzeba, piosenko cicha,
Dla ciebie bólu rozjątrzyć żmiję
I często pijać z cierpień kielicha...
O, pieśni moja, niech gorycz piję!




Zobacz też ten tekst w innych językach:

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.