FANDOM



Pycha • Wiersz ze zbioru O centaurach • Zuzanna Ginczanka
Pycha
Wiersz ze zbioru O centaurach
Zuzanna Ginczanka
Uwaga! Tekst wydano w 1936 r. i jego słownictwo pochodzi z tamtej epoki. Proszę nie nanosić poprawek!


Spotykają razowych młodzieńców unerwione dziewice pszeniczne,
aniołowie o świeżym oddechu prezentują astralne ciała.
Wiem:
wplątałam się w dobro i zło
jak w stokrotną trójlistność koniczyn —
dzwonią jabłka wszelkiego poznania pomieszane w łykowych kobiałach.

Więc mam pytać o drogę
do Ciebie,
zabłąkana na snów skrzyżowaniach?
Tyle razy już oczy niebieskie czarną nocą uczerniał dzień —
Osiemnaście zrudziałych czerwców
nie usłyszy,
krzycząc,
pytania —
Osiemnaście zim nie usłyszy siwych zim głuchoniemych jak pień.


Babskie ciepłe języki liści trą i sypią słowa na wiatr —
fanatyczny wąż z aluminjum wije gniazda na rajskiem drzewie.
Nie wiem, Panie,
co dobre,
co złe —
w osiemnaście wpatrzona lat —
zasłuchana surowa i baczna
coraz hardziej,
coraz mądrzej
nie wiem.




Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.