FANDOM



Psalm • Janka Łuczyna
Psalm
Janka Łuczyna


Zadrgały ziemia i podnóże
Skalistych, niebotycznych gór!
Ludu! Czy słyszysz słowa Boże,
Co z grzmotów rykiem płyną z chmur?!
Ludu! kościoła wznosisz gmachy,
Ozdoby złote składasz weń,
Kadzideł płyną tam zapachy,
Goreją ognie w noc i w dzień!

                    * * *

Po со znikome te budowy?
Bеz życia kamień sklepień, ścian!
Pan stworzył ziemie! — Lazurowy
Sklepienia strop zakreślił Pan!

                    * * *

Mnie po со złoto?! —
W głębi ziemi. We wnętrzu granitowych skał
Jam wlał strugami ognistemi
Metalu rozpalony wał!

                    * * *

Tam przestwór ognia iście wielki,
Wrzący na czarnem ciemnic dnie!
Wy tylko bryzgi i kropelki
Możecie w darze przynieść mnie!

                    * * *

Cóż znaczą wasze trybularze?!
Mnie codzień lilii, róży kwiat
Czyściejsze wonie wznosi w darze,
Gdy promień zorzy budzi świat.

                    * * *

Po со tych ogni płomień święty?!
Jam stworzył słońca złoty blask;
Gwiazd niezliczone dyamenty,
I purpurowy zorzy brzask!
Twój mały dar! — Są inne dary,
Dary te Panu składaj wciąż;
Z niemi twe drobne złącz ofiary,
Z niemi twe błahe dary zwiąż!

                    * * *

Mnie składaj serca takie czyste
Jak czystem złoto możesz mieć!
Miłości wielkie, płomieniste
Dla brata w sercu ognie wznieć!

                    * * *

Niech krwawa praca znajdzie przecie
I chleba kęs i cichy dach!
Dla prawdy wtedy zbudujecie
Wśród waszej duszy świątyń gmach!

                    * * *

Odrzucić zysku złe gonitwy,
Które popędom służą złym!
A szlijcie czyste mnie modlitwy
Wonniejsze niż kadzidła dym!



Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.