FANDOM



Pozorne swaty • Wiersz • Marcin Tarnowski
Pozorne swaty
Wiersz
Marcin Tarnowski

Ależ tak! ktoś z rodziny Mamusi
Wpadł na pomysł, że swatać mnie musi...
No wiecie: „stary zeń jest kawaler!”
„Bez żony dziwnych nabierze manier!”
Jednak, też dziwne to były swaty:
Swatanych ujrzeć nawet na raty
Sobie wzajem, (ni jednym), nie dano,
Tylko niezaiskrzenia czekano,
Skoro ono tylko nastąpiło,
Kojarzenie się zaraz skończyło.
Jakby przeszkody od razu widziano.
Po cóż swatanie pozorowano?
Coś się należy za „dobre” chęci?
Pozorem pozór odpłacić nęci!



Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.