FANDOM



Powrót po winie • Wiersz • Marcin Tarnowski
Powrót po winie
Wiersz
Marcin Tarnowski

Ach, czy można wychować ludzi lub narody?
Czy są to tylko lube belfrzym głowom mody?
Raczej wątpię, głowy dążą gdzie im zew każe,
Z trudem lub na próżno czynią dusz lekarze.
Lecz mimo to, czasem są po temu przyczyny
W starych na licu bliznach potwornej winy.
Nie chodzi nawet o działanie z litości
Lecz, by bliznowiec nie paczył im ducha kości.
A proste kości ich ducha mogą się przydać,
By z siebie nowego potwora nie wydać.
Profesor mówi, że terapia czasem szkodzi. [1]
Cóż zatem wady nie nasila lecz łagodzi?
Po pierwsze, że się nieprawd mówić nie pozwoli;
Po drugie, pamiętać dobroć, choć sprawcę boli,
Bo jakże tu dalej pędzić tą samą drogą,
Gdy znaki tam każą, a tu kłodą pod nogą.


Przypis

  1. Profesor Daniel Boduszek tak powiada o socjopatach i psychoterapii, która dla nich jest raczej rodzajem treningu manipulowania ludźmi niż działaniem sprzyjającym zmniejszeniu ich socjopatii. (Wykłady „Psychopaci – jak ich zidentyfikować i czy wszyscy to przestępcy”, „Psychopatia wśród seryjnych morderców”.)


Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.