FANDOM



Pieśń Ewy
Nąjpierwsze słowa
 • Wiersz • Charles van Lerberghe • przeł. Bronisława Ostrowska
Pieśń Ewy
Nąjpierwsze słowa

Wiersz
Charles van Lerbergheprzeł. Bronisława Ostrowska


Oto jest pierwszy ranek świata.
Jako kwiat roztulony wśród nocy błękitnej,
W młodzieńczym wietrze, co nad falą lata,
Wykwita ogród błękitny.
 
Wszystko w nim jeszcze łączy się i miesza:
Dreszcz liści, ptasi śpiew, lot piór, —
Szmer źródeł, głosy wód, głosy powietrza, —
Wszystkie podźwięki, które wkoło dyszą
W ogromny chór,
A które przecie są — ciszą.
 
Ozwarłszy słodkie oczy jutrzennemu ranu
Młoda i boska Ewa
Obudziła się w Panu,
 
A jako sen cudowny świat u nóg jej śpiewa.
 
I wyrzekł Pan: "Idź, dziecię,
W drogę nieznaną
I każdej rzeczy stworzonej na świecie
Daj miano".
 
I poszła biała Ewa posłuszna przed Panem
W zarośla róż,
Darząc wszelką rzecz wkoło dźwiękiem, słowem, mianem, —
Szeptem warg rozchylonych jako kwietny kruż:
 
"To, co pierzcha, to, co tchnie, to, co leci... ".
 
A zasię mija dzień i jak w porannej zorzy,
Tak teraz w zmierzchu znów,
Eden zapada zwolna w głębokiej ciszy Bożej
W błękitność snów.
Ścichł wszelki szmer, i wszystko wokół słucha,
Gdy z pierwszą gwiazdą — Ewa,
Wznosząc oczy do sennych obłoków łańcucha, —Śpiewa.
 
Ciche, półsenne, modlitewne,
Pełne ekstazy,
W ciszy i woni śpiewne
Powtarza drżące wyrazy,
Które stworzyła dziś na Boży zew:
 
— "To, co pierzcha, to, co tchnie, to, co leci". —
I łączy je przed Panem
W powietrzu zasłuchanem
W najpierwszy śpiew.




Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.