FANDOM



Nadzieja i Strach • Wiersz • Marcin Tarnowski
Nadzieja i Strach
Wiersz
Marcin Tarnowski

Złączeni dłońmi
Idą niezgodni –
Zazwyczaj ciągnie
Jedno czy drugie,
I tylko czasem
Bagnistym lasem
Świata prowadzi
I się nie wadzi
On oraz ona –
Parą złączona
W rzadkiej zgodzie:
Ona jak ognik
Ale niebłędny
Stale w przedzie
Do celu wiedzie
A on wędrownik,
Stopą, ostrożny,
Niestąpać radzi
W błota przepaści.
I tak cię wiedli
Zgodni i śmiali
Nieraz do celu
Jak innych wielu.
I czy im dzięki
Kładłeś pod stopy?
Czy wciąż masz matki
Obraz idioty?
Albo paniki
Symbol bez cnoty?
      * * *
Pytanie retora –
Sumienie „ora”! [1]


Przypis

  1. „Ora” – gra słów na poły od polskiego „orze”, na poły od łacińskiego „ora”.


Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.