FANDOM



Na wyspę (wycieczka) • Wiersz • Marcin Tarnowski
Na wyspę (wycieczka)
Wiersz
Marcin Tarnowski

Była wysepka na jeziorze.
Wokół niej trzcin morze,
Co broniło dostępu do niej
Wbrew ciekawości mojej...
Dopłynąć dałoby się na łodzi –
Umysł nową metodę modzi…
Znów przyszły silne mrozy
I mam pomysł wśród grozy,
Że może zarwać się lód,
Lecz mróz duży. Cud?
Więcej, po tafli w zabawie
Ludzie sprawdzą, i stawię
Nogę raz jedną niepewnie
Raz drugą, wola nie blednie…
I już trzciny, grunt twardy,
Moment zawodu i pogardy
Dla siebie i dla mojego celu
Może go i widziało niewielu…
Ale pagórki a pomiędzy jar.
A coś chciał? nie mierz kar
Sobie! Ale natura samotna
Tego miejsca i markotna
Gości u siebie nie chciała –
Jakiż duch miejsca drzemie
Co tak przepoił tę ziemię,
Że się na ludzi aż tak jeży,
Lecz bez zasadzek węży…
Powrót wesoły, spokojny –
Dzień pozwoleniem hojny.



Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.