FANDOM



Manifest Mikołaja I do Rosjan i armii rosyjskiej z okazji zakończenia wojny przeciwko Polsce. • Sankt Petersburg 18 października 1831 • przeł. Maciej Szczepańczyk
Manifest Mikołaja I do Rosjan i armii rosyjskiej z okazji zakończenia wojny przeciwko Polsce.
Sankt Petersburg 18 października 1831przeł. Maciej Szczepańczyk
Uwagi tłumacza: (z języka francuskiego)

My Mikołaj I, z Bożej łaski, cesarz i samodzierżca Wszechrosji, etc., etc., etc. Wszystkim naszym wiernym poddanym czynimy wiadomym:

Wojna wzniecona przez zdradę została zakończona: ludność Królestwa Polskiego została uwolniona od przemocy buntowników. Ściskane ze wszystkich stron przez naszą dzielna armię słabe szczątki tych band, które do końca wytrwały w swym zaślepieniu, uszły na terytorium państw ościennych, gdzie zostały rozbrojone.

Wierni poddani! Łączymy się z wami, ogłaszając to zwycięstwo i pocieszając się, że przywróci ono prządek i spokojność publiczną. Bóg, dzierżący w swoich rękach losy imperiów i narodów, do którego zwróciliśmy się, gdy rozpoczęliśmy walkę tak przykrą dla naszego ojcowskiego serca, tak wyraźnie nam pobłogosławił. Niech więc wzniesie się do jego tronu nasza pierwsza myśl, pierwszy hołd naszych pochwał i czynów miłosierdzia. W swych nieprzeniknionych wyrokach, poddał nas nowym i bolesnym próbom, lecz okazał także nowe błogosławieństwa, które rozlał na nas, pokazując całemu światu, niezmienną trwałość fundamentów na jakich opiera się potęga Rosji, opromieniając blaskiem nowej chwały nasze wierne wojska, ten niewzruszony szaniec Ojczyzny.

Nasi dzielni żołnierze zasłużyli na nasze zaufanie. Wsławieni swoimi wyczynami nad brzegami Eufratu jak też na szczytach Bałkanów i Taurusu, na równinach Rumelii, przerośli jeszcze samych siebie w tej pamiętnej kampanii siedmiomiesięcznej, pogardzając wszystkimi niebezpieczeństwami, znosząc niewypowiedziane trudy i potrzeby, pokonując przeszkody wzniesione przez naturę i opór zdesperowanych wrogów, którzy nie oszczędzali dóbr i krwi narodu poderwanego przez nich do zbrodni. Pasmo naszych sławnych sukcesów zostało szlachetnie zwieńczone zdobyciem Warszawy, gdzie wróg nie mniej podziwiał wspaniałą waleczność zwycięzców, co ich wzgląd na życie i własność zwyciężonych. Na wszystkich działaniach naszej armii w Królestwie Polskim piętno odcisnęły umiarkowanie w zwycięstwie, bezinteresowność i ludzkość. Nasze zamiary zawsze miały to na uwadze, nawet pośrodku rzezi nasze wojska próbowały złagodzić okropności tej wojny domowej. Wszędzie oszczędzano pobitych zbłąkanych buntowników i zawsze ci, którzy powracali do posłuszeństwa przyjmowani byli jak bracia.

Rosjanie! Z pomocą Bożej Opatrzności dokończymy to, co zaczęły nasze dzielne wojska. Czas i nasze starania zniszczą w zarodku to, co od tak dawna pobudzało do waśni dwa narody tego samego pochodzenia. Zobaczycie poddanych Królestwa Polskiego, zwróconych Rosji tylko, jako członków tej wielkiej rodziny, do której sami należycie. Nie dając posłuchu mściwemu odwetowi, lecz przez stałe dowody wierności, wspaniałomyślności, szlachetnie zapominając zniewagi spełnicie nasze zamiary, by zapewnić najdoskonalszą i najtrwalszą unię tych krajów z innymi częściami imperium! By dla naszego szczęścia i chwały Rosji ten nierozerwalny węzeł zapewnił sobie oparcie w poczuciu równego przywiązania do tego samego monarchy, wspólnoty interesów i pragnień, dobrobytu powszechnego, którego nie będą mogły zmącić żadne nieporozumienia.

Mikołaj



Przekład został udostępniony na innej licencji niż tekst oryginalny.
Oryginał


PD-icon
Tekst lub tłumaczenie polskie jest własnością publiczną (public domain), ponieważ prawa autorskie do niego wygasły (expired copyright).
 Informacje o pochodzeniu tekstu możesz znaleźć w dyskusji tego tekstu.
Przekład


CC some rights reserved

Tekst udostępniony jest na licencji Creative Commons Attribution 2.5.

Informacje o pochodzeniu tekstu możesz znaleźć na stronie dyskusji.
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.