FANDOM



Ku przeszłości • Wiersz • Henri de Régnier • przeł. Bronisława Ostrowska
Ku przeszłości
Wiersz
Henri de Régnierprzeł. Bronisława Ostrowska


Na śpiącym stawie cicho drżą sitowia sploty,
A niekiedy w powietrzu łagodnie oddycha,
Jak niewidzialnych ptaków trwożliwe przeloty
Stłumionych drżeń wietrzanych harmonia cicha.
 
Blady księżyc rozlewa się bożym uśmiechem
Na nieskończonych łęgów kwieciste podściele,
Skąd zapachnie niekiedy gorącym oddechem
Młode krzewię zroszone i kwitnące ziele.
 
Lecz oto cicho, cicho zawodzić poczyna
Pieśń, którą łkają w mroku żałośne źródełka, —
Póki w sercu ich śpiewna, samotna godzina
Wszystkich pragnień i tęsknot i snów nie rozetka.
 
A wtedy z głębin cichej przeszłości wypływa
Wspomnienie snów, prześnionych w takie same noce,
I zdaleka — powraca ułuda szczęśliwa,
I na wargach się słowo miłości trzepoce.



Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.