FANDOM



Kraj drzemania • Wiersz • Robert Louis Stevenson • przeł. Marcin Tarnowski
Kraj drzemania
Wiersz
Robert Louis Stevensonprzeł. Marcin Tarnowski
[Robert Louis Stevenson wiersz „The land of nod.” z tomiku: „A Child's Garden of Verses” („Dziecięcy ogród strof”), Dodge Publishing Company, Nowy Jork, 1905, str. 34.]

Makowy szlak ze snu - akr. na pap.

Makowy szlak ze snu

Od śniadania dalej przez całe dnie
W domu wśród mych przyjaciół pozostaje,
Lecz każdej nocy za granicę me wędrowania
Daleko w kraj drzemania.

Całkiem sam muszę chodzić,
Z nikim by powiedział mi co robić –
Całkiem sam blisko potoków
I wzwyż górskich stron snów.

Najdziwniejsze rzeczy są tam dla mnie,
Rzeczy do zjedzenia i rzeczy do zobaczenia równie.
I za granicą wiele widoków do się bania
Do rana w kraju drzemania.

Próbuję jak lubię znaleźć drogę,
A nigdy wrócić w dzień nie mogę,
Ni mogę zapamiętać prosto i wyraźnie
Niezwykłą muzykę, którą słyszę.



The land of nod.

From breakfast on through all the day
At home among my friends I stay,
But every night I go abroad
Afar into the land of Nod.

All by myself I have to go,
With none to tell me what to do –
All alone beside the streams
And up the mountain sides of dreams.

The strangest things are there for me,
Both things to eat and things to see.
And many frightening sights abroad
Till morning in the land of Nod.

Try as I like to find the way,
I never can get back by day,
Nor can remember plain and clear
The curious music that I hear.




Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.