FANDOM



Jesienią • Wiersz • Wiktor Gomulicki
Jesienią
Wiersz
Wiktor Gomulicki


Oda krohg japansk lykt 1886

Powiędły róże,
Sczerniało wino...
Deszczu łzy duże
Po szybach płyną.
 
Z lampy ogniska
Smutny blask pada,
Martwo połyska
Książek gromada.
 
Wkoło noc głucha,
Cicho jak w grobie...
Żywego ducha
Nie mam przy sobie.
 
Myśl w przyszłość bieży
Ciemną i marną —
List przy mnie leży
Z pieczęcią czarną...




Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.