FANDOM



Gorzkie wióry • Wiersz ze zbioru Kołysanka Jodłowa • Jerzy Liebert
Gorzkie wióry
Wiersz ze zbioru Kołysanka Jodłowa
Jerzy Liebert


Ciosam kształty, ciosam trumny,
Wióry gorzkie - słowa lecą,
Szklane oczy rękom świecą -
Cóż za cieśla nierozumny!
 
Już niejedną zdjąłem miarę,
Trumien wielem wyobracał,
Coraz żmudniej idzie praca:
Lata młode, oczy stare.
 
Bo to miary są człowiecze,
Od miar takich wzrok się psuje,
Ręka zdziera, serce truje -
Z tego się już nie wyleczę...
 
Nierozumny, strugam krzyże,
Trudne jakieś składam dzieło,
A sam nie wiem, skąd się wzięło,
Chciałbym ludzi być najbliżej.
 
Ciosał, ciosałbym kolebkę,
Co to pieści, sama nuci,
Dziatek z siebie nie wyrzuci,
Wyhołubi ciałka krzepkie.

Cóż! — niech taką wygotuję,
Ręką dotknę, zakołyszę —
Praeraźliwą nutę słyszę,
Pod palcami trumnę czuję...
 
Nie wiem, możem cieśla lichy —
Nazbyt ciosam niespokojnie,
Może to po wielkiej wojnie
Nawyk jakiś, obłęd cichy...
 
Może jakaś dumna pewność,
Wiara kryje się w tym trudzie,
A nie tylko, jak chcą ludzie,
Lat naiwność, czuła rzewność.
 
Nie wiem, może prościej zgoła
Ten nierozum się tłomaczy -
Może chroni od rozpaczy,
Może nie ma nic z anioła.
 
Nie wiem - ufam - kształty ciosam
Wióry lecą, rosną, duszą,
Aż całego mnie przyprószą,
Aż się spiętrzą pod niebiosa.
 
Pod wiórami się ułożę,
Syty smutku, z jasną twarzą -
Niech mnie bronią przed połwarzą
Wióry gorzkie, wióry boże.



Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.