FANDOM



Filtr • Wiersz • Marcin Tarnowski
Filtr
Wiersz
Marcin Tarnowski

Klon w czerwcu

Klon w czerwcu

W trawie

W trawie

Pamiętam czas raka, lwa i panny:
Przez klonów liście takie zielone
Przez słońce pośród traw zawieszone.
To dziwne, skoro tyle padało
I niekoniecznie miło się działo,
Gdy mózg był na mej furii zwieszony,
Z cudzej woli na wpół szalony.
A ja się dziś wspomnieniem uczepię
Listka – z niego inne lato zlepię. –
Myśl też szalona, – liść taki wonny.



Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.