FANDOM



Demon ze snu • Wiersz • Marcin Tarnowski
Demon ze snu
Wiersz
Marcin Tarnowski

Widziałem demona we śnie.
Jakże pokazywać się śmie!
A czemuż nie – jest demonem,
To wśród nich jest dobrym tonem,
Straszyć dwunożne zwierzęta –
Niech człek naturę pamięta!
Jaki był? Nagi zupełnie.
Płci? Żadnej (na oko) pewnie;
I był bezwłosej postaci
Jakby ich nie miał – nie stracił.
Szary pośród pustki szarości,
Humor w pozie nie gości.
Poniżej czoła twarz cała
Jak drzwiami się otwierała,
A w nich coś było! Ale co?
Pragnienie, albo czerni dno.
I stał w grozy majestacie.
Kto to? Księgi! czy Go znacie?
Łeb mój jak liściem osika,
Stopa – korzeń nie ucieka.
No a dalej? Jak ze snami –
Rano z poduszką sami!




Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.