FANDOM


Cykado!

(tytuł oryginału - hiszp. "¡Cigarra!")


Blekit

Cały ciężar błękitu...


(3 sierpnia 1918, Fuente Vaqueros, Granada)

Cykado!
Szczęśliwaś taka!
Kiedy na łożu ziemi
umierasz, pijana od światła.

Ty na przepastnym polu
sekrety życia poznałaś
i starej wróżki opowieść,
co wie, kiedy rodzi się trawa,
również znasz doskonale.

Cykado!
Jakżeś szczęśliwa!
Bo możesz umierać wśród krwi
serca całego z błękitu.

Światło to Bóg, co zstępuje,
a słońce -
szczelina, którą się sączy.

Cykado!
Jakżeś szczęśliwa!
Bo w twej agonii odczuwasz
calutki ciężar błękitu.

Wszystko, co żyje na świecie,
przez bramę śmierci przechodzi
w powietrza bladym oddechu
i ze spuszczoną głową.
W zadumie wielkiej.
Bez dźwięku...
Jakże smutno,
okryte ciszą głęboką,
która jest śmierci całunem.

Lecz ty, cykado cudowna,
umierasz dźwięk rozsiewając,
zostawszy przemieniona
w niebiańską muzykę i światło.

Cykado!
Szczęśliwaś taka!
Bo zawsze swoim całunem
otula cię sam Duch Święty,
którym jest światło.

Cykado!
Gwiazdo dźwięcząca
pośrodku pól uśpionych,
stara żab przyjaciółko
i ciemnych świerszczy siostro,
posiadasz złotą mogiłę
w gromadzie promieni szalonych
słońca, co słodko cię rani,
w przemożnej sile Lata,
i z sobą twą duszę unosi,
aby zamienić ją w światło.

Niech będzie cykadą me serce
na cudnych, boskich tych polach.
Niech umrze cicho śpiewając,
przez nieba błękit zranione,
i gdy będzie konać, kobieta,
której imienia nie powiem,
niech je swą dłonią rozsypie
pośród suchego pyłu.

I niech moja krew na ziemi
będzie słodkim, różowym błotem,
gdzie wbijają swe motyki
utrudzeni chłopi.

Cykado!
Jakżeś szczęśliwa!
Bo ranią cię niewidzialne miecze
błękitu.




Zobacz też ten tekst w innych językach:

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.