FANDOM


Chorągiewka

(tytuł oryginału - hiszp. "Veleta")


(Lipiec 1920, Fuente Vaqueros, Granada)


Wietrze Południa,
gorący i smagły,
docierasz do mnie
przynosząc ziarno
roziskrzonych
spojrzeń, nasączony
kwiatem pomarańczy.

Zarumieniasz księżyc,
wraz z nim płaczące wierzby,
spętane. Zbyt późno przychodzisz!
Wszystko na nic!
Już odłożyłem na półkę
zwiniętą noc mojej baśni!

Choć wiatr nie wieje,
racz mnie wysłuchać!
Wiruj, me serce.
Wiruj, me serce!

Wietrze Północy,
biały niedźwiedziu wiatru!
Drżeniem mroźnej
jutrzenki znękany,
w gwiazd pelerynę
otulasz me ciało,
w światła przesławne.
O gromki śmiech
przyprawia cię Dante.
Ty, co szlifujesz gwiazdy!
Lecz nazbyt późno
przybywasz! Gdy mchem
zarósł duszy mej skarbczyk,
a klucz zgubiłem już dawno.

Choć wiatr nie wieje,
racz mnie wysłuchać!
Wiruj, me serce.
Wiruj, me serce!

Znikąd wiejące
bryzy, gnomy,wiatry.
Moskity róż
o płatkach piramidalnych.
Pośród szorstkich drzew
passaty rozszalałe,
flety pośród burzy,
już mnie zostawcie!

Przez mocne kajdany
me wspomnienie skowane
i zniewolony jest ptak,
co wieczór
maluje swymi trelami.
Co odchodzi, nie wraca.
Wie o tym dobrze świat cały.
A wśród tłumu wiatrów przejrzystych
daremnym jest się skarżyć.
Prawda, topolo, która wiatry uczysz?
Daremnym jest się skarżyć!

Choć wiatr nie wieje,
racz mnie wysłuchać!
Wiruj, me serce.
Wiruj, me serce!




Zobacz też ten tekst w innych językach:

  • Veleta (oryginał w języku hiszpańskim)
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.