FANDOM



Całun • Wiersz • Merkutsio
Całun
Wiersz
Merkutsio


Na co mi to przyszło
Sztylet dzierżyć w dłoni...
Szukam odkupienia
Drogi do mej Soni.

Brnę przez czerwień blasku
Drogą naznaczoną,
W chwili, gdy nadzieje
W lękach mych zatoną.

Nie mam już pierścieni,
Jedwab tnie me ciało,
Tak mi bliski wtedy,
Gdy krwią się zalało.

Aksamit pozostał,
Lecz parzy mi skórę.
Przecinam drugi werset
I staczam się w górę.

Kaszmir zmysły ranił
Zanim go poznałem
Byłem kimś niezmiennym,
Lecz zmienny się stałem.

Kończy się wędrówka,
Koniec jest rozmyślań.
Porzucam mą Sonię,
Gdy znajduję przystań.





Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.