FANDOM



Burza • Wiersz • Adelbert von Chamisso • przeł. Zenon Przesmycki
Burza
Wiersz
Adelbert von Chamissoprzeł. Zenon Przesmycki


Na blankowaniu wysokiem
Król osiwiały stał
I chmurnem patrzał okiem
Na chmurnej krainy szał.

Grzmiał już pęd nawałnicy,
Rżał wichru zhukany koń,
Król na miecza głowicy
Wsparł ciężko prawą dłoń.

Lewicą, z której dawno
Wypadło berło wprzód,
Koronę ciężką, prasławną,
Na chmurne czoło swe gniótł.

Targnęła miłośnica
Lękliwie płaszcza skraj:
"Kochałeś niegdyś moje lica,
Dziś pewnie zczezł ten raj?"

Cóż miłość, szał, kochanie?
Poniechaj, słodki mój śnie!
Wnet burza tutaj stanie.
Orkanu wicher już dmie.

Na twierdzy tej wysokiej,
Nie król jam, nie miecz, nie czyn,
Zwichrzonej dziko epoki
Bezmocny, tęskliwy jam syn.

Cóż miłość, szał, kochanie?
Poniechaj, słodki mój śnie!
Wnet burza tutaj stanie,
Orkanu wicher już dmie.



Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.