FANDOM



Balansując na ostrzu • Wiersz • Marcin Tarnowski
Balansując na ostrzu
Wiersz
Marcin Tarnowski

Jak to jest być Aniołem?
A bo ja wiem? – ciut za dużo swawolę...
Zwłaszcza myślą, na aż takie diapazony
Jak trójka po ołtarzach czczonych
Za mało kornie gnę kark – chylę czoło.
Chociaż to prawda, że rzadko mi wesoło... –
Ale żeby aniołem?

A jednak są takie osoby,
Co mą cierpliwość biorą na sposoby;
Choć, tylko ludzie nie demony,
Jak ten co na Hioba pozwolenie zdobył…
I cóż dalej: wytrzymam i wyrosną skrzydła?
Stanę strachem na polu? Czy z imieniem straszydła
Pod czarnym zemst aniołem?

Tylu z was biednych małych ludzi:
Z mozołem złości tak się trudzi
By sobie wyhodować potwora;
Choć już ze strachu wpół chora,
To pyta czyżem się nie zemścił,
Bo miała sen żem nuż pieścił –
To znów śni żem aniołem.



Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.