Życie wymarzone • Wiersz • Charles Cros • przeł. Stefan Napierski
Życie wymarzone
Wiersz
Charles Crosprzeł. Stefan Napierski


W sali: kominek, szczapy drewna; świece płoną,
Zawsze na czas wieczerza, palmy i gitary,
Florety, kwiat granatu, wonny tytoń stary,
Gdzie można długo gadać w noc pod gwiazd obroną.
 
Na wiosnę bzy, konwalie, róż pobladłe łuny,
Latem lipy, jaśminy i smukłe goździki
Pełgałyby w zmierzchaniu; w dole szmer muzyki,
Gdzie tak miło wałęsać się pełnym zadumy.
 
Mężczyźni wszyscy byliby wybornej rasy,
Poskromiciele prości najtrudniejszej Muzy,
Wsparłyby się kobiety o ich szorstkie bluzy,
Po rosie wlokąc uśmiech wdzięczny i atłasy.
 
Tak by się rozmyślało, zagubionym w wonie,
Perfum i ramion w bieli, kwiatów i wachlarzy,
O jasnych włosach miękkich, o ściemnionej twarzy,
Stuleciach dawno zgasłych, poniechanej stronie.
 




Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA, o ile nie zaznaczono inaczej.